Falstart Borku

W pierwszym meczu rundy rewanżowej Borek przegrał z Clepardią 3-2. Obydwie bramki dla naszego zespołu zdobył Miroshnychenko.

Opis meczu:
„Spotkanie było bardzo emocjonujące, pełne walki, determinacji a także zwrotów akcji. Pierwszą dobrą okazję stworzyli gracze Clepardii. W sytuacji sam na sam znalazł się Kratky, który według wielu obserwatorów był faulowany przez bramkarza, ale sędzia prowadzący zawody był innego zdania. W 7 minucie meczu na prowadzenie wyszli zawodnicy Borku, którzy wykorzystali zbyt krótkie wybicie defensywy Clepardii i po kombinacyjnej akcji zdobyli pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Odpowiedź gospodarzy była wręcz natychmiastowa. Na lewej stronie boiska nieprzepisowo zatrzymywany był Gumula. Do piłki podszedł D.Mączyński i świetnym dośrodkowaniem wyłożył piłkę Bąkowi, który uderzeniem głową pokonał bramkarza przyjezdnych. Po strzeleniu bramki mecz nadal był wyrównany. Obie drużyny szukały swoich okazji w ataku pozycyjnym . Nie brakowało zaciętości i szybkiej gry zwłaszcza w środkowej strefie boiska. W 35 minucie meczu Clepardia wyszła na prowadzenie. Akcji poprzedzającej zdobycie bramki nie powstydzili by się piłkarze grający w zdecydowanie wyższej klasie rozgrywkowej. Piłka jak po sznurku rozgrywana była kolejno przez Próchnę, D.Maczyńskiego i Kratky-ego, by na koniec wylądować w siatce Borku za sprawą zamykającego całą akcję J. Mączyńskiego. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. W drugiej odsłonie odważniej zaatakowali goście, którzy przez pierwsze 15 minut przycisnęli Clepardię. Ofensywna postawa drużyny Borku została nagrodzona w 62 minucie meczu. Ręką w polu karnym gospodarzy zagrał Bąk i sędzia bez wątpliwości wskazał na rzut karny. Ten stały fragment wykorzystali piłkarze z Borku Fałęckiego doprowadzając do wyrównania. Drużyna Clepardii po utracie prowadzenia zagrała bardziej agresywnie. Sporo ożywienia do gry wniósł wprowadzony w 60 minucie Karpij. To właśnie on zdobył trzecią bramkę dla Clepardii w 72 minucie meczu, precyzyjnie wykonując rzut karny po faulu na J. Mączyńskim. Ostatnie 15 minut spotkania było niezwykle zacięte i emocjonujące. Oba zespoły skupiały się przede wszystkim na grze ofensywnej co pokazywało jak bardzo zależy każdej ze stron na wygranej. W 88 minucie meczu doskonałą okazję mieli goście, którzy wykonywali rzut wolny z piątego metra od bramki gospodarzy. Nie potrafili jednak tej sytuacji wykorzystać pomyślnie co jak się okazało miało spory wpływ na wynik końcowy meczu. Ostatnie minuty doliczonego czasu gry były już kontrolowane przez drużynę Clepardii, i to właśnie jej zawodnicy po końcowym gwizdku mogli się cieszyć z wygranej.”


Źródło: www.clepardia.com

1procent borek baner