Borek przegrywa z Podgórzem

W drugiej kolejce ligi okręgowej drużyna Borku przegrała na własnym boisku z Podgórzem Kraków 0-1.

W słoneczne przedpołudnie Borek mierzył się na własnym boisku z Podgórzem Kraków, z którymi od dwóch sezonów nie wygrali na własnym boisku. W pierwszej połowie nie działo się wiele… Mecz rozkręcał się bardzo powoli, a drużyny grały bardzo zachowawczo. W drugiej części meczu Borek zaczął grać bardziej ofensywnie, a to za sprawą przesunięcia Dziekana z boku defensywy na skrzydło. Duży impuls dało wejście doświadczonego Bartyzela który już po wejściu miał możliwość strzelenia dwóch bramek. W pierwszej sytuacji po zgubieniu obrońcy i oddaniu strzału futbolówka trafiła tylko w słupek, a w drugiej w boczną siatkę. Z drugiej strony Podgórze mogło strzelić z rzutu wolnego, lecz piłka minimalnie minęła słupek bramkarza Borku. Do bardzo dobrej okazji doszedł także Wcisło, który w sytuacji sam na sam zbyt długo zbierał się do strzału i obrońca zdołał mu wybić piłkę. W 77 minucie po szybko wyprowadzonej kontrze Podgórze prowadziło 1-0. Borkowianie bardzo chcieli odrobić stratę i w 82 minucie mogli to uczynić. Po faulu na Dąbrowskim, który notabene zdążył błyskawicznie wstać po agresywnym wyjściu bramkarza i strzelić gola, ale w trakcie strzału zabrzmiał gwizdek sędziego który odgwizdał rzut karny i bramki nie uznał. Niestety jedenastki nie wykorzystał Wcisło i borkowianie w dalszym ciągu musieli gonić wynik. W końcówce meczu Podgórze stworzyło jeszcze jedną niebezpieczną kontrę, ale strzał zawodnika z Podgórza poleciał wysoko nad poprzeczką.