Borek wygrywa na własnym boisku

1-0 Szopa’8

Żółte kartki: Dąbrowski, Zawora – Zalewski, J. Zygmunt.

 

W ostatniej kolejce Borek na własnym boisku pokonał II drużynę Garbarni 1-0, a jedyną bramkę strzelił wychowanek i wieloletni zawodnik Klubu Sportowego „Borek” – A.Szopa.

Początek meczu bardzo dobrze ułożył się dla borkowian, ponieważ już w 8 minucie wpadła bramka dla drużyny Borku. Po wrzutce w pole karne, bramkarz gości wyszedł na 11 metr i tak nie fortunie wybijał piłkę że ta wpadła pod nogi Szopy, który nie zastanawiając się długo, umieścił piłkę w bramce Garbarni. Niestety, podczas wybijania golkiper Garbarni wpadł na plecy zawodnika Borku i upadając wybił sobie bark.

Trener i drużyna Garbarni próbowała jeszcze wymusić na arbitrze zmianę decyzji, anulowanie bramki i rozpoczęcie gry od rzutu wolnego, ale arbiter był pewny swojej decyzji i goście musieli rozpocząć mecz od środka boiska. Na bramkę wszedł drugi bramkarz Garbarni który notabene bardzo udanie zastąpił kontuzjowanego Kohlbrennera.

Mecz odbywał się podczas przelotnych opadów, tak wiec boisko było bardzo miękkie, co trochę mogło zaskoczyć zawodników Garbarni którzy dwa poprzednie mecze rozgrywali na sztucznej nawierzchni. Mimo wszystko spotkanie było wyrównane. Obie ekipy miały po kilka groźnych sytuacji, ale w bramkach bardzo dobrze spisywali się obydwoje bramkarze. Bardzo blisko strzelenia drugiej bramki dla borkowian był Wcisło, Dziekan i Dąbrowski, jednak nie udało się im pokonać dobrze spisującego się w bramce gości Wiewióra. Dla Garbarni najbliżej strzelenia bramki wyrównującej był Ząbczy oraz Kowalik.

Mecz zakończył się zwycięstwem Borku 1-0, przy dużym rozgoryczeniu ekipy Garbarni, która uważała że bramka dla borkowian nie powinna być uznana, ponieważ bramkarz był rzekomo faulowany.


Autor: Ciri