Borkowianie kończyli w dziewiątkę

1-0 Mateusz Trędota 28′

1-1 Piotr Piaskowski 60′

2-1 Rafał Magiera 68′

3-1 Piotr Deryniowski 90′

Żółte kartki:

Arkadiusz Armatys, Mateusz Mirek, Mateusz Trędota, Rafał Magiera, Maciej Jaworski – Krzysztof Zawora, Jakub Fryda (2), Denys Miroshnychenko, Rafał Wilkołek.

Czerwona kartka: Jakub Fryda (40, druga żółta)

 

Świt od pierwszych minut był cofnięty i głównie starał się grać z kontry, przez to Borek był zmuszony do gry pozycyjnej. W 28 minucie po źle rozegranym stałym fragmencie dla Borku, błyskawiczną kontrę wyprowadził Świt i zdobył pierwszą bramkę w tym meczu. Dodatkowym ciosem dla drużyny z Krakowa był dwie żółte, a w konsekwencji czerwona kartka dla Frydy. Od  40 minuty borkowianie musieli  już w dziesiątkę odrabiać straconą wcześniej bramkę .

W przerwie trener Borku, wprowadził trzech nowych zawodników, co trochę zmieniło obraz gry. Drużyna Świtu była zaskoczona faktem że zamiast się cofnąć to zawodnicy Borku zaczęli grać jeszcze ofensywniej. W 55 minucie R.Krupa przeprowadził ostatnią zmianę, a 2 minuty później Dąbrowski po brutalnym faulu doznał kontuzji i musiał zejść z boiska. Nie mając już możliwości zmiany, Dąbrowski próbował wrócić na boisko i wesprzeć kolegów, lecz ból był zbyt duży i musiał opuścić boisko. W 60 minucie Borek zaskoczył wszystkich strzelając bramkę wyrównującą. Radość niestety nie trwała zbyt długo, bo 8 minut później Świt strzelił swoją drugą bramkę, a w doliczonym czasie gry ustalili wynik strzelając trzecią.


Autor: Joel