Czy mecz z Nadwiślanem odgoni ciemne chmury ?

W sobotę (27.05.) o godzinie 18:00 na własnym boisku Borek zmierzy się z Nadwiślanem Kraków, który w ostatnim meczu pokonał Piast Wołowice 2:0.

Ekipa z Żywieckiej jest w gorszej sytuacji ponieważ od 4 kolejek nie zwyciężyła meczu, a w ostatnim przegrała z Kaszowianką Kaszów 0:2. Ostatnie zwycięstwo Borku było ponad miesiąc temu, a dokładniej w sobotę 22 kwietnia, wtedy borkowianie pokonali na własnym boisku Wisłę Jeziorzany 1:0. Od tamtej pory zespół prowadzony przez trenera Farbańca rozegrał 4 mecze w których zdobył tylko 1 punkt, remisując 1:1 z rezerwami Garbarni.

Głównym powodem braku zwycięstw jest brak skuteczności pod bramką rywala. Zawodnicy Borku mimo umiejętnego tworzenia akcji podbramkowych mają wielkie problemy z zdobywaniem bramek i poza pierwszym meczem w którym strzelili aż 4 bramki drużynie Świtu, tak przez kolejne 7 kolejek na koncie uzbierali dokładnie tyle samo co w pierwszym meczu czyli również 4 bramki. Aktualnie borkowianie mają najsłabszy bilans zdobytych bramek z wszystkich drużyn w lidze. Jednak żeby nie popadać w defetyzm to dużym pozytywem na pewno jest gra obronna Borku, która w tym sezonie straciła tylko 28 bramek i tylko dwie czołowe drużny mogą się pochwalić lepszym bilansem (Clepardia i Kaszowianka).

Przyczyną tak słabej gry ofensywnej jest na pewno brak doświadczonego napastnika. W ostatnich meczach trener Borku opierał grę ofensywną na trzech 19-latkach. Nie można odmówić wielkiego talentu i potencjału młodym zawodnikom Borku, a tacy zawodnicy jak Dziekan czy Wcisło to piłkarze którzy robią dużo zamieszania w lini obrony przeciwników, ale to chyba trochę za wcześnie żeby całą grę ofensywną opierać tylko na ich barkach. Młodzi zawodnicy powinni mieć możliwość zbierania doświadczenia od starszych kolegów, dlatego dziwi fakt że tak rzadko występują w podstawowej jedenastce tak doświadczeni zawodnicy jak Bartyzel czy Ptak. Na ten przykład można przyglądnąć się lini defensywnej Borku w której grało najczęściej dwóch doświadczonych zawodników (Król, Paczacz) oraz dwóch o dziesięć lat młodszych kolegów (Wilkołek, Kozień). Efektem takiej mieszanki młodości i doświadczenia jest 3 najlepsza lina defensywna w lidze.

Dodatkowo przez całą rundę wiosenną tak ważny zawodnik dla Borku jak Michał Dąbrowski który jest liderem w środku pola, zmaga się cały czas z różnymi urazami. Drużyna bardzo wiele traci podczas nieobecności w środku pola takich doświadczonych zawodników jak własnie Dąbrowski czy Łata, których na ten moment bardzo ciężko zastąpić.

W ostatnich meczach z powodu kontuzji i nieobecności kilku zawodników, podstawowy skład I-drużyny Borku składał się zazwyczaj z 5-6 juniorów, więc nie można dziwić się że borkowianie mają ostatnio problemy z drużynami w których zawodnicy mają dużo większe ogranie w piłce seniorskiej. W zbliżającym się meczu trener borkowian będzie miał prawdopodobnie jeszcze cięższe zadanie, ponieważ po spotkaniu z Kaszowianką, wiadomo już że najprawdopodobniej nieobecnych będzie kolejnych kilku zawodników. Miejmy nadzieję że trener Farbaniec wyciągnie odpowiednie wnioski z ostatnich porażek i odgoni ciemne chmury jakie zaszły nad klubem z Żywieckiej.

Zapraszamy na mecz.
27.05.2017 / godz. 18:00 / Stadion K.S. „Borek”