Dąbrowski: Przełamiemy złą passę

Rozmawiamy z Michałem Dąbrowskim, który 4 lata temu przybył do Borku z młodzieżowej drużyny GKS Bełchatów.

Jak z Twojej perspektywy wyglądał mecz z Kalwarianką ?

Mecz z Kalwarianką rozpoczął się dla nas fatalnie. Goście szybko zdobyli bramki, a co boli najbardziej, że nie były to piękne i składne akcje, a chaotyczne ataki. Dzięki zdobytym bramką mogli pozwolić sobie na spokojne rozgrywanie piłki i kontrolę meczu, czego konsekwencją były kolejne bramki. Niestety nie potrafiliśmy podnieść się z kolan i w tym dniu drużyna gości okazała się lepsza. Kalwarianka to solidna i poukładana drużyna, która poważnie wzmocniła się w przerwie rozgrywek. Myślę , że mogą być rewelacją rundy rewanżowej.

Ciężkie chwile przechodzi drużyna Borku czy to chwilowy kryzys czy cała runda będzie tak wyglądać ?

Tak, drużyna ostatnio przechodzi ciężkie chwile które spowodowane są plagą kontuzji. Największe kłopoty dotknęły linię obrony, ponieważ nie zdolni do gry są głownie zawodnicy tej formacji. Analizując nasze ostatnie mecze ligowe, a nawet sparingi w każdym spotkaniu nasza linia obrony wyglądała inaczej, dlatego ciężko o zgranie i powtarzalność. Mam nadzieje, że zawodnicy szybko dojdą do pełni sprawności i przełamiemy złą passę.

Kolejna porażka raczej nie jest dobrym prognostykiem na utrzymanie się w IV lidze.

Każda porażka przybliża nas do spadku. Dodatkowo drużyny z którymi walczymy o 4-ligowy byt dobrze rozpoczęły rundę rewanżową. Kluczowy będzie najbliższy mecz który może  przywrócić wiarę w utrzymanie.

Kolejny mecz gracie na wyjeździe z Zielenicznką, teoretycznie najsłabszym przeciwnikiem w tej rundzie.

Wierzę, że wygramy ten mecz i przełamiemy złą passe. Nasi kolejni rywale to drużyny w naszym zasięgu a więc liczę na zmianę naszej ciężkiej sytuacji.

Prawda jest taka że kadra Borku bardzo się odmłodziła czy to może być powód porażek ?

Tak mamy bardzo młodą drużynę, są tego plusy jak i minusy. Młodzi zawodnicy  stanowią dobrą perspektywę dla naszego klubu i w niedługim czasie będą stanowić podporę drużyny. Jednak przez obecne kłopoty kadrowe można powiedzieć, że są rzucani na głęboką wodę.

I ostatnie pytanie, czy nasi kibice mogą liczyć w kolejnych meczach na jakieś gole ?

Od początku rundy stworzyliśmy sobie kilka bardzo dobrych sytuacji, jednak wykorzystaliśmy tylko jedną. Limit pecha został wyczerpany więc w następnych meczach można liczyć na bramki!

Dziękuje Michał za rozmowę i powodzenia w sobotnim meczu.