Juras: Brakowało szczęścia

Rozmawiamy z nowo przybyłym zawodnikiem Borku – Jarosławem Juras.

 

Jesteś nowym nabytkiem KS Borek, jak drużyna cię przyjęła i jak się w niej czujesz? 

Drużyna przyjęła mnie bardzo dobrze. Poznałem już wszystkich zawodników. Jest tu bardzo młody zespół w którym nie ma podziału na młodszych i starszych zawodników dzięki czemu panuję tu miła i sympatyczna atmosfera

Ostatnie wyniki to same porażki, jak myślisz z czego one się wzięły?

Pierwsze trzy mecze graliśmy z drużynami z czołówki, osłabieni na dodatek sporą liczbą kontuzji. Jednak te mecze już były, trzeba o nich zapomnieć i przygotować się do walki w kolejnym arcyważnym dla nas meczu.

Czy Borek jest w stanie utrzymać się w 4 lidze ?

Jak najbardziej tak. Tak jak powiedziałem wcześniej pierwsze trzy mecze graliśmy z drużynami z czołówki. W dwóch pierwszych meczach nie grając źle . Brakowało jednak szczęścia pod bramką przeciwnika. Kolejne dwa mecze gramy z drużynami z drugiej części tabeli. Z takimi właśnie drużynami myślę że będziemy spokojnie punktować.

Jak oceniasz ostatni mecz z Niwą, z którą wysoko przegraliśmy i jak myślisz dlaczego tak się stało?

Był to najgorszy mecz jak dotąd w naszym wykonaniu. Po zdobytej szybko bramce, całkowicie zapomnieliśmy założeń które nam trener narzucił w razie zdobytej bramki. Konsekwencją tego była szybko stracona pierwsza i druga bramka . Pojawiły się nerwowe chwile w naszym zespole co wykorzystywał Dudzic który robił sobie co chciał w naszym polu karnym . Był to bardzo trudny mecz dla nas, zwłaszcza że do Nowej Wsi pojechaliśmy osłabieni kilkoma graczami z pierwszego składu. Trener miał bardzo małe pole manewru , musiał poprzesuwać zawodników z ich nominalnych pozycji. Ja sam musiałem wystąpić dla mnie na nietypowej pozycji środkowego pomocnika a na domiar złego kontuzja kolejnego naszego zawodnika zmusiła mnie do gry przez ostanie 25 minut na środku obrony. To mówi bardzo dużo o naszych problemach z kontuzjami.

Jaki wynik obstawiasz w następnym meczu z Kalwarianką?

Myślę że się odbudujemy i wygramy 2-0

Dziękujemy za rozmowę i z niecierpliwością czekamy na pierwsze zwycięstwo w tej rundzie, oby już w tą sobotę na naszym stadionie.