Porażka na koniec sezonu

W ostatniej kolejce I-drużyna Borku przegrywa 4:2 z Tęczą Piekary. Bramki dla Borku zdobywają Adamski oraz Wilkołek.

Po dwóch porażkach z rzędu drużyna Borku z nadziejami przyjechała na ostatni mecz sezonu do Piekar, na mecz z tamtejszą zdegradowaną już do A-klasy Tęczą. W składzie naszej drużyny w środku pomocy wstąpiło dwóch zawodników, którzy nie ukończyli jeszcze osiemnastu lat. Poza tym trener Farbaniec co jest już normą w tym sezonie, nie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników z powodu kontuzji oraz nadmiaru żółtych kartek.

Jako pierwsi bramkę zdobyli zawodnicy Tęczy. Po dośrodkowaniu w pole karne nie najlepiej zachowali się obrońcy Borku którzy dali zawodnikowi gospodarzy umieścić głową piłkę w siatce. Po straconej bramce świetną okazje miał Kwiecień, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Tęczy, ale trafił wprost w niego. Na szczęście po jednym z rzutów rożnych po zamieszaniu w polu karnym swoją pierwszą bramkę dla Borku zdobył Michał Adamski. Borek był bliski objęcia prowadzenia kiedy po indywidualnej akcji w bocznej strefie boiska Sebastian Dziekan mocnym strzałem trafił w słupek. Niestety zamiast iść za ciosem to jeszcze przed przerwą Borkowianie stracili bramkę po strzale zawodnika Tęczy z dystansu. Jakby tego było mało po jednym z rzutów rożnych bramkarz naszej drużyny Michał Bartków wrzucił sobie piłkę do własnej bramki. Do przerwy więc Tęcza prowadziła niespodziewanie z Borkiem 3:1.

W drugiej połowie widać było wielką determinacje ze strony zawodników naszej drużyny co zaowocowało w końcu bramką na 3:2. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Łatkę, zrobiło się zamieszanie w polu karnym, a piłkę która odbiła się od słupka dopadł Wilkołek i umieścił ją w siatce. Później swoją okazje miał Ptak który nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem oraz Sebastian Dziekan który posłał piłkę na poprzeczkę bramki Tęczy. Po tej samej akcji z kontrą ruszyli gospodarze i po kilku błędach zmęczonych już zawodników Borku w defensywie mocnym strzałem zza pola karnego zawodnik Tęczy umieścił piłkę w bramce. Wynik 4:2 nie uległ już do końca zmianie.

Nie było to najlepsze zakończenie tego sezonu ze strony naszych zawodników. Dużo do myślenia daje postawa zawodników zwłaszcza w pierwszej połowie spotkania. Najlepsze co może teraz spotkać drużynę to przerwa w rozgrywkach i czas na wyleczenie kontuzji oraz ,,wyczyszczenie” głów po całym nie ma co ukrywać nienajlepszym sezonie. Już w najbliższych dniach na naszej stronie szerszy tekst z podsumowaniem całego sezonu…