Remis w Kocmyrzowie

Faworyzowani gospodarze po I połowie prowadzili (Piszczewski wykorzystał podanie Zawrzykraja). Gdy po przerwie podwyższyli wynik (Zawrzykraj, po rykoszecie), wydawało się, że zwycięstwo mają w kieszeni. Borek jednak nie odpuścił i po trzech bramkach rezerwowych (gole głową Kozienia i Perlikowskiego przedzieliło trafienie Zająca po ładnej akcji) to oni byli w lepszej sytuacji.

Goście prowadzeniem cieszyli się ledwie przez kilkadziesiąt sekund, a stracili je po wyjątkowym golu Zawrzykraja. Po wznowieniu gry ze środka boiska, snajper Sokoła rozpoczął rajd, który zakończył wyrównującym trafieniem.


Źródło: Dziennik Polski Autor: ART